Discovering our World

Travel and lifestyle blog by Ashley Liddle

Discovering our World

International Children’s Day

Nikt nie jest za stary, aby obchodzić Dzień Dziecka – wszakże każdy zawsze pozostanie dzieckiem swoich rodziców.

Międzynarodowy Dzień Dziecka (MDD) – dzień ustanowiony w 1954 przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) dla upowszechniania ideałów i celów dotyczących praw dziecka zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych (1945)  Obchodzony jest od 1955 w różne dni roku w różnych krajach członkowskich ONZ. W Polsce i innych byłych państwach socjalistycznych Międzynarodowy Dzień Dziecka obchodzony jest od 1950 w dniu 1 czerwca. Przed II wojną światową z inicjatywy Polskiego Komitetu Opieki nad Dzieckiem od 1929 roku w dniu 22 września obchodzono Święto Dziecka. Tego dnia po mszach w kościołach dzieci udawały się do szkół na uroczyste akademie, a następnie na przygotowane wycieczki i zabawy, w czasie których rozdawano słodycze, zakupione ze środków pozyskanych ze zbiórek publicznych. Po II wojnie światowej po raz pierwszy Dzień Dziecka zorganizowano  w związku z akcją zbierania podpisów pod Apelem sztokholmskim. Od 1952 stało się świętem stałym. Jego inicjatorem jest organizacja zwana International Union for Protection of Childhood, której celem było zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom z całego świata. Od 1994 tego dnia w Warszawie obraduje Sejm Dzieci i Młodzieży. Z okazji Dnia Dziecka w szkołach często obchodzony jest dzień sportu; np. poprzez organizowanie rozgrywek międzyklasowych.

1 czerwca to nie tylko Dzień Dziecka. Juz za kilka tygodni zaczynają się wakacje a więc okres wyjazdów na urlopy czy tylko rodzinne – weekendowe wypady za miasto. Warto zastanowić sie jak  do takich mniejszych czy większych podróży przygotować nasze dzieci, jak je i nas samych z nimi podróżujących  zabezpieczyć , jak przyszykować się do jazdy samochodem, autobusem, samolotem tak, aby wakacje były pełne przyjemności i zarazem bezpieczne dla naszych milusińskich?

Przygotowania  do wielkiej wyprawy  zacznijmy więc od  podróży samochodem. Podstawowym pytaniem  które zadaje sobie każdy rodzic jest pytanie – jak podróżować samochodem z małym dzieckiem?

Nie obawiajcie się długiej jazdy samochodemTo da się przeżyć! Co więcej, nigdy podróżowanie z dzieckiem samochodem nie było tak proste, jak teraz.

Urodzenie dziecka, upragnionego , oczekiwanego , powoduje jednak zaklócenie dotychczasowego trybu życia i przyzwyczajeń. Gdzie te czasy, gdy w biegu wrzucało się do plecaka kilka rzeczy, by wyruszyć w świat? Sytuacja się zmieniła, od kiedy macie dziecko.  Ale czy rzeczywiście teraz musi być gorzej?
Podstawowa zasada – nie martwić sie na zapas, to co czujemy, w takiej chwili okazuje się zwyczajnym lękiem przed podróżą samochodem z dzieckiem.                                                                                                                      Pamiętajcie, że bez względu na to, czym jedziemy, problemy zawsze będą podobne. Dziecko bywa głodne, znudzone, śpiące, zabrudzone i płaczliwe. Taka jest jego natura i nie zmienimy jej, siedząc z maluchem przez całe lato w domu.

Dlatego zamiast zastanawiać się i myśleć że to koniec podróżowania na przynajmniej kilka najbliższych lat .. pomyślcie że nic, oprócz waszego nastawienia, nie stoi na przeszkodzie, by podróż z dzieckiem samochodem zmienić w kolejną  przygodę. Wystarczy tylko poznać kilka sposobów na udaną jazdę z maluchem.

Podróżując z dzieckiem musicie być przygotowani na różne okazje.

Jeśli jedziecie  samochodem, to pakując się w podróż, przede wszystkim przygotujcie  torbę, którą zawsze powinniście  mieć  pod ręką.

Zapakujcie  do niej zapasowe ubranka, pieluchy, jedzenie i połóżcie ją obok siebie w aucie. Nie możecie liczyć na to, że wszystkie ważne sprawy uda się wam załatwić na postojach, kiedy można wyjąć rzeczy z bagażnika. Może się zdarzyć, że na przykład utkniecie na dłużej w korku, a dziecko właśnie wtedy trzeba będzie nakarmić lub przewinąć. Albo podczas gwałtownego hamowania zabrudzi całe ubranko kaszą czy sokiem.                                                                                                                                             Zwykle okazuje się, że miejsca, do których wybierają się rodzice z dzieckiem, są położone dużo dużo dalej, niż wynikałoby to z mapy.  Dlatego opracowywanie sztywnych ram podróży zupełnie nie ma sensu. Wasze dziecko nie zna się na zegarku i odległościach, za to bardzo dobrze wie, kiedy jest głodne, kiedy mu smutno, źle lub niewygodnie i na pewno da wam bardzo głośno  o tym znać. Nie przewidzicie również, ile razy trzeba będzie się zatrzymać i jaka będzie sytuacja na drodze.

Dziecko  w  samochodzie możemy przewozić tylko w foteliku.  W żadnym wypadku podczas jazdy nie wolno go z niego wyjmować, nawet gdy mamy ochotę, by znużone lub rozentuzjazmowane maleństwo z niego wyjąć. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie wolno ulegać rozkapryszonemu dziecku, choćbyśmy chcieli jak najbardziej wziąść je na kolana.  Musimy pamiętać, że bezwzględną zasadą jest to że  małe dziecko w samochodzie musi podróżować w odpowiednio dobranym foteliku. To, jak przewodzić dziecko w samochodzie, reguluje prawo 

Zdrowy rozsądek nakazuje nam  przewozić wszystkie dzieci do osiągnięcia 150 cm wzrostu w fotelikach samochodowych. Podczas gwałtownego hamowania czy innego manewru małe dziecko przewożone bez fotelika jest zupełnie bezbronne.  nie przypięte pasami i niezabezpieczone fotelikiem przy hamowaniu ulegają bardzo poważnym urazom.

Dobrze dobrany fotelik to absolutna konieczność – tak przy wożeniu dziecka we własnym, jak i w cudzym samochodzie (np. taksówce). Nawet jeśli jedziemy tylko na sąsiednie skrzyżowanie albo do pobliskiego sklepu, nawet jeśli wydaje się nam, że nic złego zdarzyć się po drodze nie może, wioząc dziecko bez fotelika ryzykujemy jego życie.                                                                                                                                   

Przed dłuższą podróżą samochodem musimy koniecznie zrobić przegląd fotelika – nie może on mieć żadnych uszkodzeń.
Oprócz tego w czasie jazdy przyda się podgłówek do spania, który zabezpiecza głowę dziecka przed bezwładnym kiwaniem (niektóre foteliki mają specjalne zabezpieczenia głowy). Kocyk do przykrycia malucha i przeciwsłoneczne zasłonki na okna. Na tylnym siedzeniu możemy rozłożyć koc lub specjalny pokrowiec. Unikniemy każdorazowego prania tapicerki po rozgniecionym bananie i wylanym soku.
Jeżeli chcemy mieć zapewniony komfort w pierwszych godzinach podróży dobrze jest wyruszyć wcześnie rano. Jest prawdopodobne, że dziecko jeszcze jakiś czas będzie smacznie spało. Ale zazwyczaj i tak dzieci przesypiają sporą część drogi, bez względu na to, kiedy zostały posadzone w samochodzie – rano czy w południe. Jednostajny szum silnika i lekkie kołysanie działa na nie bardzo uspokajająco.

A co możemy zrobić kiedy nasze dzieci się już obudzą? Nieuchronnie nadejdzie chwila, gdy wyspane dziecko zacznie się nudzić. Najważniejsze, żeby przewidując takie sytuacje mieć  pod ręką torbę z zabawkami i stopniowo podawać je dziecku . Przyda się taśma klejąca i sznurek– do mocowania balonów, obrazków i zdjęć, książeczki do rysowania i kredki.

Warto też zabrać ulubioną przytulankę, znikopis, ulubione maskotki czy gry i zabawki z przyssawkami albo drobiazgi zapakowane jak prezenty. Jeśli okaże się, że przygotowane zabawki zbyt szybko przestają budzić zainteresowanie, po prostu rozejżyjcie  się dookoła. W podróży może zdarzyć się wiele cudownych, nieprzewidzianych rzeczy. Można też sobie przypomnieć  w co my  bawiliśmy się w dzieciństwie, gdy nudziło nam się w podróży i nie tylko. Pamiętacie  jeszcze te gry? Do tych gier wystarczy czasem tylko długopis i kartka papieru.   Kółko i krzyżyk, „okręty”, bierki.

Dzieci zwykle nudzi długa monotonna jazda, lubią zmiany, dlatego częste postoje podczas podróży są koniecznością. Postarajcie się wysiąść z dzieckiem z auta co najmniej co dwie godziny.  Podróżując samochodem, można zjechać w leśną przecinkę, rozłożyć koc i pozwolić sobie i dziecku rozprostować kości.  Przy okazji planowania wyjazdu warto zapoznać się z ciekawymi miejscami na trasie i tam właśnie zatrzymać się na krótki odpoczynek. Planowanie postojów dotyczy także tankowania. Lepiej nie zatrzymywać samochodu na stacji benzynowej właśnie wtedy, gdy dziecko zasypiaPrzymusowo rozbudzone na pewno nie umili dalszej podróży. Niektóre maluchy śpią tylko wtedy, kiedy silnik pracuje.
Jeśli macie do pokonania wiele kilometrów, przyda się dłuższa przerwa w podróży. Podróz na przykład z Wrocławia na Mazury warto rozłożyć na jeden lub nawet dwa etapy Przystanek na dzień lub dwa to bardzo dobre rozwiązanie, by nie czuć zmęczenia.

Można  wybrać np. gospodarstwo agroturystyczne, w którym będziecie mieli bardziej domowe warunki albo motel, szukajcie ciekawych miejsc na taki nocleg. Dla dziecka będzie to odpoczynek od podróży a wy przy okazji możecie zwiedzić ciekawe miejsca w okolicy, których na pewno nie zobaczylibyście jadąc non stop, czyli przyjemne z pozytecznym

Bardzo ważną sprawa jest wybór miejsc noclegowych. Jest on bardzo duży, ale zanim pojedziesz do nieznanego ośrodka, upewnij się, czy będzie tam dobrze i tobie, i twojemu dziecku. Porozmawiajcie ze znajomymi którzy już tam kiedyś byli, albo sprawdźcie, co o miejscu, do którego macie zamiar sie wybrać piszą internauci. Zwróćcie uwagę na łatwy dojazd, by nie narażać dziecka na niepotrzebne na przedłużanie podróży. Hotel powinien znajdować się z dala od hałaśliwych ulic, a jednocześnie np. blisko plaży. Warto równiez wcześniej  zadzwonic do pensjonatu lub właścicieli prywatnej kwatery, by dowiedzieć się, czy dom jest przystosowany do pobytu z dzieckiem, czy teren jest ogrodzony, czy jest tam spokój, cisza i plac zabaw.

Upewnijcie się, jak wygląda łazienka, czy można w niej zrobić pranie i jak wyposażona jest kuchnia, czy można coś w niej przygotować dla dziecka i korzystać z lodówki.
Ważne jest też żeby dowiedzieć  się, czy hotel jest przyjazny rodzinom z dziećmi – w otoczeniu innych rodziców i ich pociech będziecie czuli się pewniej i napewno bardziej komfortowo bo w takim miejscu płacz albo gorszy nastrój waszego dziecka nie spotka się z oburzeniem gości, np. samotnych par, które oczekują ciszy i spokoju. W hotelach wyższej klasy są z reguły minikluby, place zabaw na powietrzu oraz pokoje zabaw, baseny z brodzikiem, krzesełka dla dzieci w restauracji. Płacąc dodatkowo, można skorzystać z pomocy opiekunki.

Co dla dzieci oznacza oferta All Inclusive? To opcja, którą oferują hotele zagraniczne. Przewiduje ona dla maluchów napoje i słodycze bez ograniczeń bądź urozmaicone posiłki, na które skusi sie nawet niejadek, a w pokoju specjalne łóżeczko dla dziecka i wanienkę. Przygotowywane są też programy rozrywkowe zarówno dla młodszych jak i dla starszych dzieci, które prowadzą profesjonaliści (zajęcia plastyczne, konkursy).
Pamiętajcie że wasze dziecko moze mieć problemy przez pierwsze dni w nowym nieznanym dla niego otoczeniu, maluch ma prawo być rozdrażniony, marudny, odmawiać jedzenia. Nowe otoczenie, ale też nadmiar wrażeń mogą wywołać u niego kłopoty ze snem,  może potrzeba mu więcej odpoczynku, a mniej nowych bodźców? Natomiast w przypadku poważniejszej choroby hotel powinien udzielić informacji o najbliższej przychodni lub szpitalu, zazwyczaj jednak objawy aklimatyzacji są przejściowe i już po kilku dniach malec czuje się w nowym otoczeniu jak ryba w wodzie.

Do hotelu warto zabrać jak najwięcej przedmiotów związanych z codzienną rutyną malca, np. z jedzeniem, zasypianiem – ulubioną miseczkę do zupy, butelkę lub kubek, ulubiona maskotke przytulanke czy poduszeczke do spania. Nie powinny też zmienić się wasze zwyczaje. Jeżeli wieczorem w domu zwykle czytacie bajki albo przytulacie się na łóżku – nie zarzucaj tego w czasie wyjazdu, nawet jeżeli wydaje się, że inne atrakcje zrekompensują dziecku zmiany w planie dnia.

By zmiana klimatu dała efekt, dziecko musi spędzić długi czas w jednym miejscu. Pierwsze dni pobytu to faza adaptacyjna, kiedy dziecko może być osłabione, śpiące lub pobudzone. Dopiero po tym czasie zaczyna korzystać ze zmiany klimatu. Najlepiej, gdyby udało się wam zorganizować sześciotygodniowe wakacje. Zwykle jednak nie macie szans na tak długi urlop, jednak raczej nie wybierajcie sie z waszym maluchem na wczasy wedrowne, a szczegolnie niemowlętom nie zmieniajcie gwałtownie klimatu. W czasie jednych wakacji nie przemieszczajcie się co chwilę z gór na Mazury, a potem nad morze.

I najwazniejsze – cieszcie się!  Macie wakacje, wreszcie !!! Wykorzystajcie czas, który macie teraz tylko dla siebie. Nie przejmujcie się, że nie wszystko przebiega tak, jak sobie wcześniej ( często z ołówkiem w ręku) zaplanowaliście. Podróżowanie z dzieckiem może być wspaniałym doświadczeniem, jeśli nie będziecie od niego i od siebie zbyt wiele wymagać.

 A wiec świętujmy Dzień Dziecka  i planujmy nasze wspólne z naszymi pociechami, wspaniałe wakacje.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.