Discovering our World

Travel and lifestyle blog by Ashley Liddle

Discovering our World

Polish traces in the world – Canada

Dominik Barcz has the distinction of being the first Polish immigrant to Canada on record. Born in Gdansk, Barcz was a fur merchant who traveled to Canada in 1752, choosing to settle in the city of Montreal. Immigration from Poland to Canada continued over the years however it wasn’t until the mid-nineteenth century that Canada, and particularly the province of Ontario, experienced a marked influx of immigrants arriving from Poland.

The first wave of Polish immigrants to Canada was primarily Kashubes of northern Poland. With their homeland partitioned by Prussian occupation, many Kashubian families made the journey to the Renfrew area of eastern Ontario, taking advantage of tenders of free land. Many of these newly arrived immigrants settled in the town of Wilno, Ontario, which today is recognized as the oldest Polish settlement in Canada. By 1862, another significant group of Poles immigrated to Canada, with the majority settling this time in Berlin, Ontario, presently known as Kitchener.

The next wave of Polish immigration to Canada occurred through the 1890s until the start of the First World War. Stimulated by an aggressive population growth together with the unavailability of workable farm land, Poles from the Russian and Austrian areas of a partitioned Poland came to Canada hoping for a better future. This influx of Polish immigrants and the newly-opened Canadian west were a perfect match.

Polish immigration was severely restricted during the Depression era in Canada with only about 3,500 immigrants allowed into Canada, primarily on the basis of family reunification. However by the end of the Second World War until 1956, approximately 64,000 Polish exiles and refugees came to Canada.

By 1951, Canadian census returns show that over 200,000 Poles were living in Canada. By 1971 this number climbed to over 300,000.

Opowiadałam już w swoich postach o Polonii w USA, a nawet zawędrowaliśmy do Australii zajrzyjmy teraz po sąsiedzku za naszą północną granicę do Kanady. Właśnie dowiedziałam się że niedawno parlament Manitoby ustanowił rezolucję o świętowaniu ponad 200 lat polskiej kultury w Manitobie. 4 grudnia 2018 r. została przyjęta uchwała zgłoszona przez Posła Nic Curry z okręgu Kildonan. Na przełomie XIX i XX wieku dziesiątki tysięcy polskich imigrantów przybyło do zachodniej Kanady, a szczególnie do Manitoby, w poszukiwaniu lepszego życia. Nasza prowincja bardzo skorzystała na tym, że ponad 85 000 ludzi polskiego pochodzenia żyje teraz w Manitobie – podkreślił poseł Nic Curry. Uchwała posła Curry’ego została ustanowiona po tym, jak Polacy w Manitobie i na całym świecie obchodzili setną rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości. Rezolucja „Obchody ponad 200 lat kultury polskiej w Manitobie”, podkreśla znamienną rolę ponad dwustuletniej historii polskiej emigracji do Zachodniej Kanady oraz ważną rolę Polaków, którzy wzbogacają prowincję, zachowując polską kulturę i tradycję. Kanada, kraj klonowego liścia, 2 miliony jezior, lasy stanowiące niemal połowę powierzchni kraju, najsłynniejszy wodospad świata i surowe zimy. Polacy budowali tu drogi, mosty, pierwsze linie kolejowe i domy na preriach. Podczas II wojny światowej przybywali jako uchodźcy, a w czasach Solidarności jako imigranci polityczni.  

Opowiadałam już w swoich postach o Polonii w USA, a nawet zawędrowaliśmy do Australii zajrzyjmy teraz po sąsiedzku za naszą północną granicę do Kanady. Właśnie dowiedziałam się że niedawno parlament Manitoby ustanowił rezolucję o świętowaniu ponad 200 lat polskiej kultury w Manitobie. 4 grudnia 2018 r. została przyjęta uchwała zgłoszona przez Posła Nic Curry z okręgu Kildonan. Na przełomie XIX i XX wieku dziesiątki tysięcy polskich imigrantów przybyło do zachodniej Kanady, a szczególnie do Manitoby, w poszukiwaniu lepszego życia. Nasza prowincja bardzo skorzystała na tym, że ponad 85 000 ludzi polskiego pochodzenia żyje teraz w Manitobie – podkreślił poseł Nic Curry. Uchwała posła Curry’ego została ustanowiona po tym, jak Polacy w Manitobie i na całym świecie obchodzili setną rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości. Rezolucja „Obchody ponad 200 lat kultury polskiej w Manitobie”, podkreśla znamienną rolę ponad dwustuletniej historii polskiej emigracji do Zachodniej Kanady oraz ważną rolę Polaków, którzy wzbogacają prowincję, zachowując polską kulturę i tradycję. Kanada, kraj klonowego liścia, 2 miliony jezior, lasy stanowiące niemal połowę powierzchni kraju, najsłynniejszy wodospad świata i surowe zimy. Polacy budowali tu drogi, mosty, pierwsze linie kolejowe i domy na preriach. Podczas II wojny światowej przybywali jako uchodźcy, a w czasach Solidarności jako imigranci polityczni.  

A jak to się właściwie zaczęło, jak Polacy osiedlali się w Kanadzie?

 W dniu 1 lipca 1867 roku wszedł w życie akt zjednoczenia trzech brytyjskich kolonii w Ameryce Północnej. Wydarzenie to jest uznawane za początek kanadyjskiej państwowości. Fale imigrantów napływały do Kanady przez cały XIX i XX wiek, dlatego pod wieloma względami historia tego kraju jest historią imigracji.   Początkowo emigracja z Polski nie miała masowego charakteru i do Kanady przybywały nieliczne osoby. Pierwszym zanotowanym polskim emigrantem w Kanadzie został Andrzej Wilk, syn gdańskiego kupca, który przypłynął do Québecu w 1686 roku na pokładzie statku “La Minerve”. W kronikach 1752 roku figuruje zapis, że w tym właśnie roku, w Montrealu Dominik Barcz zawarł związek małżeński. Wiele danych wskazuje na to, że był to pierwszy Polak osiadły na stałe w Kanadzie. Do zakończenia wojny siedmioletniej nie można mówić o trwałej obecności Polaków na terenie dzisiejszej Kanady. Chociaż w zapiskach znajdujemy nazwisko Karola Błaszkiewicza, wybitnego polskiego kartografa – przybyłego do Kanady w 1759 roku, który osiedlił sie w Nowej Funlandii. W 1775 roku osiedlił się w Kanadzie August F. Globensky – znany jako doskonały chirurg i założyciel apteki. Pierwszym polskim posłem do Parlamentu Kanady w 1867 – był Aleksander Edward Kierzkowski, który był też znanym inżynierem i kierował wieloma pracami w Dolnej Kanadzie.

Ale prawdziwa opowieść o Polakach na terytorium dzisiejszej Kanady zaczyna się po upadku powstania listopadowego, kiedy to inżynier-emigrant Kazimierz Gzowski nadzorował budowę mostu kolejowego na rzece Niagara. Zasługuje on na szczególną uwagę,  Kazimierz Gzowski, inżynier, budowniczy dróg i mostów, adwokat i nauczyciel, który pełnił wiele funkcji w życiu społecznym Kanady. Kazimierz Gzowski, urodził się w 1813 roku w Petersburgu. Ukończył szkołę inżynierów w Kamieńcu Podolskim. Po upadku Powstania Listopadowego, w którym brał udział u boku swego ojca, i dwuletnim internowaniu, znalazł się w 1834 roku na pokładzie statku zmierzającego do Nowego Jorku. W 1846 roku Gzowski stał się obywatelem Kanady, w której mieszkał od 1841 roku zatrudniony przez rząd kanadyjski w Departamencie Dróg i Mostów. W latach 50-tych XIX wieku Gzowski kierował budową pierwszej międzynarodowej linii kolejowej łączącej Kanadę i Stany Zjednoczone. Najbardziej znanym jego osiągnięciem jest jednak most nad rzeką Niagara, łączący Fort Erie w Kanadzie z miastem Buffalo w USA. Również Gzowskiemu zawdzięcza Niagara powstanie nad wodospadem pięknego parku, który nosi dziś jego imię. Gzowski był przedstawicielem tej pierwszej fali imigrantów, dla której asymilacja w nowym środowisku była najłatwiejsza. Był też gubernatorem porucznikiem Ontario i otrzymał od królowej Wiktorii tytuł szlachecki. Jemu to w 1968 roku wystawiono pomnik na wybrzeżu jeziora Ontario w Toronto w parku jego imienia. Była to inicjatywa Komitetu Inżynierów, Kupców i Przemysłowców oraz Stanisława Haidasza, późniejszego senatora, wówczas posła do Parlamentu. Historycy twierdzą że emigracja polska następowała w czterech wielkich falach, a każda z nich miała unikalny charakter, zarówno pod względem liczebności, jak i dominującego typu ludności,który każda fala przynosiła ze sobą.        

Pierwsza z nich rozpoczęła się pod koniec XVIII wieku i spowodowana była upadkiem wolnej Polski, rozbiorami i póżniejszymi powstaniami, w następstwie których zaczęli opuszczać kraj uchodżcy polityczni. Byli to z reguły ludzie o otwartych, światłych umysłach, dzięki czemu proces asymilacji przebiegał łatwiej, Pod koniec XIX wieku, wskutek otwarcia granic kanadyjskich dla emigrantów z Europy Środkowej i Wschodniej, nastąpił masowy napływ Polaków ze wszystkich zaborów. Byli to przede wszystkim chłopi, bardzo często bez żadnego wykształcenia i dosłownie bez grosza. Większość z nich trafiała na farmy, ale nie wszyscy. Część znajdowała zatrudnienie przy budowie kolei, a niektórzy porzucali życie pionierskie i szukali pracy w miastach wschodniego wybrzeża. Już w 1886 roku w Berlinie Ontario (póżniejszy Kitchener) powstało polskie Towarzystwo Samopomocy św. Józefa, pierwsza znana polska organizacja w Kanadzie. Do roku 1941 roku osadnictwo polskie skupiało się jednak przede wszystkim na farmach w środkowej części kraju.

Pod koniec lat 50-tych XIX wieku 16 rodzin kaszubskich, w sumie 77 osób, dotarło do hrabstwa Renfrew w Dolinie Ottawy w prowincji Ontario. Wkrótce wraz z napływem następnych kaszubskich osadników powstała unikalna polska enklawa zwana do dzisiaj Kaszubami, położona wokół miast Wilno i Barry’s Bay. W przeciwieństwie do imigrantów z pokolenia Gzowskiego, ci polscy pionierzy nie dążyli do całkowitej integracji ze swoją nową ojczyzną starając się raczej przenieść polskie zwyczaje na kanadyjski grunt. W tym okresie liczba Polaków w Kanadzie wzrosła od 6 tys. w 1901 roku do 61 578 w 1938 i 167 485 w 1941 roku. W przeciwieństwie do pierwszej fali emigracji, ta miała charakter głównie zarobkowy. Okres przybycia trzeciej wielkiej fali przypada na lata po II wojnie światowej i sięga końca lat 60-tych. W latach 1946-56 przyjechało do Kanady ponad 60 tys. Polaków, w większości żołnierzy polskich jednostek walczących na Zachodzie. Emigracja ta miała znowu charakter głównie polityczny i obejmowała ludzi o różnych zawodach i statusie społecznym.               

Faktem jest, że polskiej emigracji nie da się podzielić na zarobkową lub polityczną, bowiem względy ekonomiczne na równi z politycznymi odgrywały dużą rolę w decyzji osiedlania się Polaków w różnych krajach. Wynieśli oni z Polski głęboki patriotyzm objawiający się kultywowaniem tradycji, zakładaniem różnych organizacji i tworzeniem kultury polskiej na emigracji. Każda fala emigracji musiała znaleźć swoje miejsce w nowej dla niej rzeczywistości kanadyjskiej. Gdziekolwiek znalazła się grupka polska, tam istniała działalność kulturalna. Charakterystyczny dla tej działalności jest fakt, że początkowo nie była ona ani kierowana, ani skoordynowana. Stało się to później. W chwili obecnej wiemy, że jej osiągnięcia są rozległe i trwałe. Długa jest lista zasłużonych Polaków, którzy wzbogacili i wzbogacają kulturę Kanady. W Kanadzie mieszka obecnie około miliona Polaków. Jednak osób mających polskie pochodzenie jest znacznie więcej, bo około 1,5 miliona. W tej liczbie mieści się kilkadziesiąt tysięcy Kaszubów, którzy w II połowie XIX wieku osiedlili się w okolicach Barry’s Bay i dzisiejszego Wilna. Okolica ta przypominała im krajobraz Kaszub w Polsce. Właśnie w Barry’s Bay powstała pierwsza szkoła polska i harcerstwo, a w Wilnie pierwsza parafia polska. W 1972 roku odsłonięto w Wilnie tablicę upamiętniającą osiedlenie się w tej okolicy pierwszych emigrantów polskich. Odkrywcą Kaszub był ksiądz Rafał Grzondziel. Dzisiejsze Kaszuby są centrum kultury polskiej, gdzie oprócz kościołów, kaplicy, szkoły, stanic harcerskich są dwa pomniki “1000-lecia” i “Szarych Szeregów”, organizowane też są polskie imprezy kulturalne.

W okresie międzywojennym (dane z 1929 r.) mieszkało w Kanadzie ok. 80 tys. Polaków (ponadto ok. 80 tys. Żydów i ok. 300 tys. Rusinów z Polski). Polska emigracja zarobkowa koncentrowała się w prowincjach: Manitoba, Ontario, Saskatchewan i Alberta. Zdecydowana jej większość trudniła się rolnictwem. Polskie gospodarstwa (40–80 ha, niekiedy 280 ha) zlokalizowane były wzdłuż linii kolejowych Canadian National Railways i Canadian Pacific Railway. Polska ludność miejska skupiała się głównie w Winnipeg, stolicy Manitoby oraz w Toronto, Quebecu i Montrealu. Na tę liczącą kilka tys. osób grupę składali się przeważnie robotnicy niewykwalifikowani. W osiedlach rolniczych jedyną formę organizacji Polonii stanowiły parafie (ok. 30), przy których działały szkoły oraz różne stowarzyszenia religijne, oświatowe i narodowe. W miastach natomiast działały słabe – z powodu braku inteligencji i funduszów – związki i organizacje. W Winnipeg istniał Sokół, a w Toronto Spójnia, rozwijające akcje oświatowe i sportowe. Polską prasę reprezentowały dwa tygodniki “Gazeta Katolicka” i “Czas”. Jedyną większą szkołą polską była szkoła parafialna w Winnipeg.

W przeszłości największym skupiskiem polonijnym był Winnipeg w prowincji Manitoba, a później Montreal i Ottawa. Po ostatniej wojnie na czoło wysunęło się Toronto. Tu w 1944 roku powstał Kongres Polonii Kanadyjskiej (Canadian Polish Congress). Przystąpiły do niego 152 organizacje z całej Kanady. Wiele z nich dołączyło później. Ponieważ Toronto jest aktualnie największym skupiskiem Polonii w Kanadzie zostało ono automatycznie siedzibą Zarządu Głównego Kongresu. Jest tu najwięcej organizacji polskich, szkół, sześć parafii katolickich i trzy innych wyznań. Są tu biblioteki i księgarnie polskie, zespoły folklorystyczne, teatr, orkiestra symfoniczna, sklepy i restauracje oraz tysiące biznesów których właścicielami są polonusi. W Toronto i w przylegającej Mississauga organizuje się najwięcej imprez kulturalnych. Toronto jest obecnie największym skupiskiem Polaków w Kanadzie. Działa tutaj wielu literatów, kompozytorów, malarzy, rzeźbiarzy i wspaniałych grafików. Są wśród nich profesjonaliści, są też i bardzo utalentowani amatorzy.

Wybitne postaci: Kuba Bryzgalski i Kazimierz Mir-Głaz – artyści malarze; Jerzy Kołacz – artysta malarz, grafik; Wojciech Strahl – rzeźbiarz, grafik, fotografik, poeta; Justyna Dulny-Olszowy – artystka malarz; Andrzej Rozbicki – dyrygent, Dyrektor Muzyczny Orkiestry Symfonicznej – The Celebrity Symphony Orchestra; Maciej Jaśkiewicz – dyrygent, Dyrektor Muzyczny Polsko-Kanadyjskiego Towarzystwa Muzycznego – The Toronto Sinfonietta; Mirosław Połatyński – aktor, Dyrektor teatru ATLAS Stage Productions Canada; Kinga Mitrowska i Teresa Romanowska-Klimuszko – śpiewaczki sopranowe; Ola Turkiewicz – kompozytorka i wokalistka.

Imprezy kulturalne odbywają się bardzo często. Są już imprezy mające swoją tradycję. Należą do nich: festiwal piosenki religijnej, festiwal piosenki żeglarskiej; kiermasze książki; przeglądy kabaretów polonijnych. W 1999 roku dla uczczenia 150. rocznicy śmierci Fryderyka Chopina z inicjatywy Tomasza Stan-Stanickiego i przy wybitnej pomocy Fundacji Maxymiliana Kolbego został zorganizowany I Kanadyjski Konkurs Pianistyczny im. Fr. Chopina w Polskim Centrum Kultury im. Jana Pawła II w Mississauga, które zostało wybudowane w latach 90. ze składek Polonii kanadyjskiej. Inauguracja Roku Chopinowskiego miała miejsce w lutym 1999 w Living Arts Centre w Mississauga z udziałem burmistrza miasta, p. Hazel McCallion.

Propagowanie kultury polskiej na gruncie kanadyjskim odbywa się również poprzez środki masowego przekazu. Działają codzienne lub cotygodniowe programy radiowe: Radio Polonia, Polskie Radio Toronto, Katolickie Studio Młodych – to programy codzienne. Nadawane są cotygodniowe programy telewizyjne w języku polskim: TV Polish Studio i TV Z Ukosa. Regularnie ukazuje się prasa: “Gazeta” – trzy razy w tygodniu; “Związkowiec”, “Głos Polski”, “Goniec”, “Wiadomości” i “Życie” – to tygodniki. Kanada to kraj wielokulturowości. Pojęcie to powstało na przełomie lat 60-70, wielokulturowość ta daje szansę różnym grupom etnicznym na wnoszenie swojego wkładu do kultury kanadyjskiej. Wartość kultury tworzonej przez Polonię w ciągu dwu i pół wieku jej osiedlenia się w tym kraju jest niepodważalna, budzi uznanie i szacunek.

Dla Polonii, wiernych kościoła rzymskokatolickiego odbywają się w kościołach kilkudziesięciu miast mszę w języku polskim. W Kanadzie działa Polski Narodowy Kościół Katolicki. W języku polskim odbywają się również spotkania religijne innych wyznań.

Ostatnia fala imigracji, która rozpoczęła się w początku lat 80-tych i trwa do dziś, zmieniła wizerunek Polonii. Polacy przyjeżdżający do Kanady w ostatnim dwudziestoleciu to zarówno osoby opuszczające kraj z powodu represji stanu wojennego, jak i młodzi ludzie poszukujący szansy podniesienia swojego statusu finansowego. Są to wykształceni i znający język angielski ludzie, których asymilacja w nowym społeczeństwie przebiega prawie bezboleśnie. Polacy przestali kojarzyć się z najniżej płatnymi, niewykwalifikowanymi pracownikami. Dziś są prężną grupą świetnie odnajdującą swoje miejsce w nowej rzeczywistości.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.