Discovering our World

Travel and lifestyle blog by Ashley Liddle

Discovering our World

Self-coaching

Jak uwierzyć w siebie

Każdy z nas sam sobie podcina skrzydła, gdy z góry zakłada, że nic  się nie uda. Tymczasem wystarczy zmienić podejście, by sobie zaufać i osiągnąć sukces.

Możecie osiągnąć wszystko, na czym wam zależy. To jest podstawa sukcesu, o czym przekonuje nas każdy trener osobowości, który prowadzi szkolenia z rozwoju osobistego (tzw. coaching). Nie musiszcie brać udziału w profesjonalnych zajęciach, by uwierzyć we własne możliwości i wejść na drogę przemiany. Istnieje bowiem coś takiego jak self-coaching, czyli samodzielna praca nad sobą, wzmacnianie siebie samego. Trener zapewnia też, że jeśli będziecie samodzielnie i regularnie trenowac, w waszych głowach nastąpi gigantyczna zmiana. Ja proponuję wam „ćwiczenia na rozgrzewkę”.  Od czego należy zacząć. Przede wszystkim musicie  uwolnić się od negatywnego myślenia, które was ogranicza

Nie macie najlepszego zdania na swój temat? Uważacie, że jesteście „niewystarczający”, by odnosić sukcesy, mieć powodzenie, zdobyć to, czego pragniecie? Pragniecie być bardziej pewni siebie, bo źle się czujecie we własnej skórze? Co można zrobić? Osobisty trener osobowości przekonuje was, że wystarczy żeby zmienił się tok waszego myślenia na dany temat (w tym również na temat własnej osoby), a zmienią się również wasze  odczucia. Bo samopoczucie i sposób przeżywania każdej sprawy w dużym stopniu zależy od tego, jak na nią patrzymy, co o niej sądzimy. Dlatego musicie zastanowić się nad tym, co budzi wasze negatywne emocje, pozbawia was pewności siebie i sprawia, że czujecie się źle we własnej skórze. Niech każdy z was zapisze swoje myśli na ten temat, np.: „Nie awansuję, bo szef wie, że jestem mało zdolny”. Następnie przy każdym stwierdzeniu trzeba dopisać: „To tylko moja opinia. Możliwa jest inna ocena sytuacji”. Dajcie sobie chwilę, by wasz mózg „otworzył się” na inne interpretacje. Po paru minutach wypiszcie, jakie mogą być jeszcze opinie na dany temat. Np.: „Szef nie zaproponował mi awansu, bo nigdy nie wykazałem zainteresowania wyższym stanowiskiem”, „Przełożony uważa, że jestem zdolny, ale zbyt wrażliwy na kierownicze stanowisko” albo „Mężczyźni lubią kobiety rozłożyste w biodrach”, „Szerokie biodra są atutem podczas porodu” itd. Teraz trzeba zadać sobie pytanie: „Co chcę myśleć w danej sprawie, by czuć się dobrze?” i wybierzcie którąś z powyższych opcji. Powtarzajcie je sobie jak najczęściej (najlepiej codziennie), by „zaprogramować się” na nowe myślenie. Nie wolno mówić sobie, że to niemożliwe. Uwierzcie, że jesteście wyłącznymi twórcami własnych myśli. A od pozytywnych myśli już tylko krok do pozytywnego samopoczucia. W podobny sposób można zmienić „na plus” każdą myśl, która wprawia was w zły nastrój, nie pozwala wierzyć w siebie. Urządzajcie sobie takie dowartościowujące seanse za każdym razem, gdy zachwieje się wasza samoocena.

Zamieńcie zachowania niekorzystne na takie, których byście chcieli

Jesteście z siebie bardzo niezadowoleni, macie do siebie ciągłe pretensje z powodu wielu swoich zachowań, np. spóźnianie się czy zapominanie, które są źle widziane przez otoczenie. Takie wpadki pozbawiają was pewności siebie, bo to, co myślą o was inni, rzutuje na wasze myślenie o sobie. Chcielibyście, by wszyscy (również wy sami!) mieli o was jak najlepsze zdanie. Co można zrobić? Nie trzeba wiele, wystarczy, że zmienicie swoje zachowania, a zmieni się rzeczywistość, której doświadczacie. Zacznijcie od wypisania wszystkich rzeczy, które sprawiają, że nie czujecie się pewnie, np.: „Często się spóźniam”, „Nie wywiązuję się z obietnic” itd. Następnie zastanówcie się, dlaczego tak się dzieje i zanotujcie to. Np.: „Spóźniam się, bo stoję samochodem w korkach albo nie mam gdzie zaparkować”, „Nie wywiązuję się z obietnic, bo po prostu zapominam” itp. Znając powody, będzie wam łatwiej odpowiedzieć na pytanie: „Co możemy zrobić, by czuć się dobrze w danej sytuacji, by stać się bardziej skutecznym?”. Zanotujcie wszystkie rozwiązania, które przyjdą wam do głowy, np.: „Będę wyjeżdżał piętnaście minut wcześniej, by mieć zapas na zaparkowanie”, „Przesiądę się na rower, do tramwaju lub metra, które nie stoją w korkach”, „Zacznę notować w terminarzu swoje zobowiązania” itd. A następnie wprowadźcie w życie któryś z pomysłów. Jeśli się nie sprawdzi, wypróbujcie następny. Aż znajdziecie na taki, który pozwoli wam skutecznie unikać niepożądanego zachowania – a tym samym poczuć się pewniej i lepiej o sobie myśleć. Powtarzajcie takie sesje, za każdym razem gdy tylko macie sobie coś do zarzucenia.

Uwierzcie, że możecie wiele osiągnąć 

Wydaje się wam, że do niczego w życiu nie uda się wam dojść. Myślicie: „Po co mam stawiać sobie jakiekolwiek cele, skoro nie uda mi się ich zrealizować?” Chcielibyście mieć więcej woli działania. Co można zrobić? Przede wszystkim uwierzyć w siebie i w to, że cały czas macie przed sobą badzo wiele możliwości, trzeba zacząć od dziś. Wieczorem wynotujcie, co dobrego, wartościowego dzisiaj  się wydarzyło. Mogą to być rzeczy, które  się udały i przyjemne zdarzenia, spotkania, rozmowy. Ważne, żeby były zapisane pozytywnie, bez zaprzeczeń, np.: „Zrobiłem smaczne naleśniki” zamiast „Udało mi się nie zepsuć obiadu”. Wybierzcie trzy najcenniejsze według was wydarzenia dnia, zanotujcie je na oddzielnej kartce i zostawcie ją przy łóżku. Zaczynajcie kolejny dzień z myślą o tych małych sukcesikach. Postępujcie tak co najmniej przez tydzień.Pomyślcie o tym i przez kolejnych sześć wieczorów przypominajcie też sobie sobie trzy swoje największe osiągnięcia życiowe. Zapiszcie, na czym one polegały i jakie działania z waszej strony je poprzedziły. Potem odszukajcie i zanotujcie odczucia, jakie wam wtedy towarzyszyły: czy osiągnięcie celu wydawało się możliwe, co myśleliście o sobie, za co byliście sobie wdzięczni w chwili gdy odnieśliście sukces. Taki trening ułatwi wam planowanie celów i wzmocni wiarę w ich realizację.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.